Rozmowy niekontrolowane

Ekhym....
Więc z racji tego ,że Żul jest sklerotyczką opowiem wam tą cudowną historię. Akurat mam przebłyski pamięci od siedzenia na tyłku przed komputerem juz od kilku godzin, a toż dlatego ,że na grzyby dziecku się zachciało jechać.

No więc tego pięknego pamiętnego dnia, a to sobota była...Ż i Dż po upojnym tygodniu w Tatrach zostały wywalone z pokoju na łono brutalnego górskiego świata, na pastwę dzieci zboli, krwiożerczych kuz, itd. Wywędrowały do sklepu by tam siedząc pod nim jak menelki (żeby nie mówić żulki ;P ) zrobić sobie kanapki z pysznym serkiem tostowym. Potem stwierdziły, że jadą do zadupiastego Zakopanego, które w sumie nie jest tak bardzo zadupiaste jak się wydaje...no przecież mają tam KFC! do którego oczywiście się udały by opchać się jedzeniem bogów i skorzystać z płatnego WC do którego wślizgneły się oczywiście nie płacąc. I siedziały na Krupówkach z walizkami i ludzie się patrzyli...Choć nie tak jak patrzyli się kiedy siedziały na ławce i wyrywały sobie brwi, malowały się, itd. Cokolwiek w tym momencie pomyślicie to przestańcie! Ż i Dż nie są walnięte. :) Pięć (Ż?) godzin przesiedzianych na dworcu pozwoliło im się poczuć jak prawdziwe dzieci ulicy...Jak ogólnie cały ten wspaniały dzień.
I żyły długo i szczęślwie po tym jak w końcu PKS dojechal do cywilizacji. Koniec.

Chyba nie miałam o tym pisać, ale cóóóóż.

P.S. Ż jak coś to dopisuj!

***

Tak więc trochę uzupełnię opis naszego jakże cudownego pobytu w górach :D
Na dworcu wcale nie było aż tak nudno, jakby się mogło wydawać, przynajmniej pod sam koniec, kiedy to przewijali się tam tacy i owacy ludzie. Np. naszym sąsiadem na dworcu był biedny bezdomny pan, z którym Dż bardzo chciała mieć zdjęcie - o czym oświadczyła bardzo dyskretnie :D
Ponad pół godziny przed odjazdem PKSu Ż i Dż zachciało się do toalety - na ich nieszczęście była już zamknięta. Zdesperowane chciały biec z bagażami na Krupówki, jednak w ostatniej chwili znalazły otwartą męską toaletę! Wykorzystały okazję mimo obaw przed syfem płucnym i innymi tego typu śmiercionośnymi chorobami.
No. I narazie to by było na tyle :D

Link 10.09.2006 :: 20:09 Komentuj (8)


"Juluś, ale masz fajne usta...Jakbym była chłopakiem, to bym cię pocałowała!".

Grunt to szczerość ^^


Żeby nie było żadnych wątów - to nie powiedział Dżem! :D

Link 20.07.2006 :: 14:51 Komentuj (12)


Dż: bo my kobiety (ahaha).. to umiemy sobie radzić, a faceci no cóż....co by bez nas zrobili. Przecież faceci nie mają mózgu.
Ż: Nom racja!
Dż: Jedyne co mogą mieć duże to rozmiar spodenek i czym tu się chwalić?
Ż: Niczym. Nie ma to jak być dziewczyną/kobietą!
Dż: No w sumie oni mają lepiej...nie muszą nosić codziennie ciężarów na klacie, rodzić dzieci, wykrwawiać się co miesiąc.., ale to tylko świadczy o tym ,że są prości i nie przystosowani do znoszenia bólu. No i gorsi rzecz jasna, bo co oni wiedzą o życiu?
Ż: Nic. A jak dochodzi do tego ,że mają się zająć jakąś sprawa wymagająca myślenia, to na nas zwalają! Są tacy...niemęscy.
Dż: Właśnie! Kobiety są bardziej męskie od facetów!
Ż: Dzielnie znosimy KAŻDY ból ,niemęskich facetów, pracujemy...a oni takie nieroby są, delikatne jak nie wiem.
Dż: Oj, bo faceci to prymitywy...nie oszukujmy się.
Ż: Zawsze byli. Epoka kamienia łupanego - bawili się w gryzionego ze zwierzątkami jak jakieś niedorozwoje, a kobiety? Wychowywały dzieci ,przygotowywały jedzonko i wiele wiele innych - coś ROZWIJAJĄCEGO!

I tak nader rozwinięte KOBIETY prowadziły swoją niezwykle odkrywczą rozmowę na temat prymitywnych niemęskich facetów.


Link 30.06.2006 :: 21:35 Komentuj (4)


Stare,dobre czasy 3g (czyli rok temu ;D) - opalanko na kabackiej polance,tłuszczyk skwierczy...Olcia przerywa głuchą ciszę.

"Niech ktoś włączy klimę!" xD

Link 26.06.2006 :: 16:42 Komentuj (3)


Kiedy to byłyśmy jeszcze piękne i młode...czyli za czasów gimnazjum.

Długa przerwa, oczywiście na łączniku. My cztery i Ksiądz P.

My: Powiemy, że nas molestujesz!
Ks.P: Haha! Nikt wam nie uwierzy, że molestowałem cztery naraz.
M: No to zobaczymy!
Ks: Mam alibi i znajdę świadków, że o tej porze gdzie indziej molestowałem kogoś innego.

I do tego by się chciało wrócić...
TĘSKNIAMY!


Link 26.05.2006 :: 18:46 Komentuj (0)


"...Że zaczniemy od sprzątania kibli..." - powiedział Kisiel na którejś matmie.

Zawsze, prowadząc lekcję, należy zaczynać od najważniejszych spraw ;D

Link 04.04.2006 :: 21:33 Komentuj (0)


Żul: Dżem, a jak ja się nie załapię na ostatni autobus??
Dżem: To co?
Ż: To będę musiała się przedzierać przez ten zadupiasty park, jeszcze mnie ktoś zgwałci!
Dż: Tak...Ten pan pewnie cię zgwałci.I tamten też.O, nawet się tu patrzył!
Ż: Weź przestań...
Dż: A tam to w ogóle już się gwałcą...I tam też. [wskazuje na jakieś pary siedzące na ławkach]
Ż: Co to, Walentynki jakieś?? Wszędzie się gwałcą...Mogliby uszanować dzisiejszy dzień... [rocznica śmierci papieża] Co za zboczony naród! :D

***

Ż: Chcesz kawałek Princessy?
Dż: Nie. Będę silna!
Ż: No to nie, sama ją sobie zjem :P Ale ładnie pachnie...Może jednak? Mmm...Ale dobra...mmmmm...
Dż: Żul, co ty, orgazm masz?

Link 03.04.2006 :: 15:59 Komentuj (1)



Rozmowa w kuchni, Żul robi 'musinki'.

Dżem: Nazywają się Zenek i Heniek.
Żul: To są tylko dwa?
Dż: Ale będzie ich więcej, będą mieć dzieci.
Ż: aha
Dż: Heniek oderwał ostatnio Zenkowi nóżkę, ale i tak się rozmnożą.
Ż: ...
Dż: To są pająki geje. Wyjadę z nimi do Holandii, wezmą ślub i zaadoptują dzieci.
Ż: Pomyśl jakie te dzieci będą biedne...
Dż: Czemu? Też będą gejami. To będzie rodzina pająków homoseksualistów.
Ż: hahaha hahaha
Dż: To nie miało być śmieszne...

Link 29.03.2006 :: 19:26 Komentuj (1)


Żul: Dżeeem! odwiedzisz mnie w szpitalu?
Dżem: a już Cię do Tworek zabierają?
Ż: nie...tym razem nie Tworki x( ech...a już się stęskniłam za rodzinką xD
Dż: coś się stało?
Ż: TAK. pewnie mam raka "piersi" :D albo nie wiem co...ktoś mi coś wszczepił
Dż: silikon?
Ż: umieram! ;(
Dż: pierdzielisz głupoty, a nie umierasz :D
Ż: oj cicho, ja tu przeżywam!
Dż: okres?
Ż: pewnie, jak Ż., mam zapalenie tych jak-im-tam...węzłów chłonnych

Tak,tak...Normalnie pójdę z tym do ojca ;D

Link 24.03.2006 :: 22:29 Komentuj (1)


Żul: hm...Dżeeeeeeeeeeeeeeeeeem
Dżem: co chcesz?
Ż: wszystko :D żartuję ^^
Dż: jaka Ty zachłanna
Ż: dobrze...zmienię swoją postawę - NICZEGO nie chcę! :D
Po 14 sekundach
Ż: dobra, tak przechodząc do sprawy...o ile nie masz mnie jeszcze dosyć, nie jesteś zajęta itp. itd. O czym ja mogę z D. pogadać? :D
Dż: tak, jestem zajęta rozmyślaniem na temat ludzkiej egzystencji i rozmnażającą się populacją komarów ludożerców
Ż: ooo...ciekawe ;D
Dż: Żul, a powiedz mi czemu niebo jest niebieskie, a ptaki padają na H5N1? i masz odpowiedź na swoje pytanie
Ż: niebieskie hm...bo niebieski kojarzy się z boskością :D a ptaki padają na H5N1, bo...bo...hym...bo widać jest ich za dużo. jakby jeszcze ich tak trochę doszło, to by było prze-nie-wiem-co (bo "przeludnienie" nie może być...może "przeptaszenie"?) i ich musi trochę wyginąć, żeby została zachowana równowaga w środowisku :D
Dżem: pogadaj z nim o tym, że chciałabyś dołączyć do fundacji na rzecz nie skaczących kangurów, polecieć na komecie do słońca, wierzę w Ciebie, na pewno wymyślisz coś równie ciekawego.
5 minut później
Żul: dlaczego ludzie się nagle przestali do mnie odzywać? halo! czy ja się męcząca robię z tą głupawą? :D :D
Dżem: ależ skądże znowu
Żul: nikt mnie już nie kocha!
Dżem: to sama siebie pokochaj
Żul: to nie to samo!

Link 24.03.2006 :: 19:00 Komentuj (1)

Archiwum

2011
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec

Linki

Ż




Księga gości

Wyślij wiadomość

powered by Ownlog.com& Fotolog.pl